Ten fragment bazuje na Fallout Tactics i nie jest potwierdzony przez kanon Fallouta.
Chevron - ojciec plemienia Whachutu, żyjącego na Peorii. Jest wytatuowany i ma białe włosy, podobne do dredów. On udziela zezwolenia do podziemi znajdujących się blisko wioski, gdzie "złe duchy czekają na wejście do piekła", czyli do bunkra z magazynem. Nazwa "złe duchy" odnosi się głównie do karaluchów, wieżyczek oraz radskorpiony. Dodatkowo też wierzy, że wejście tam sprowadza klątwę.
Zezwala przedstawicielom Bractwa Stali wejść do podziemi i zabrać stamtąd "parzące baterie" pod warunkiem, że przegonią stamtąd "złe duchy". Jeżeli gracz wróci do niego i nikt we wsi nie umrze to wówczas Chevron podaruje dodatkową baterię, którą przechowywał.
Cytaty[]
- Moi przodkowie cię witają.Jestem Chevron. Wódz Whachutu. Mój lud mieszka tu od czasów, kiedy z nieba lał się ogień. To ciężkie życie, ale udaje nam się przetrwać. Rozumiem, że potrzebujecie kilku naszych... jak wy je nazywacie?... Ach, tak "parzące baterie". Niestety Whachutu nie mogą wam pomóc. Baterie te znajdują się w miejscu, gdzie złe duchy czekają na wejście do piekła. To bardzo złe duchy, przyjacielu. Zabijają moich ludzi i zostawiają niedobry zapach. Jeśli je przepędzicie to będziecie mogli zabrać "baterie" i pożegnać Whachutu.
- Cha, cha. Jesteś głupi, przyjacielu. Oszukałem cię, byście walczyli z duchami, a teraz spadnie na was ich najczarniejsza klątwa. Wasze dzieci urodzą się z ogonami i będą cuchnąć jak nora Szponów Śmierci. To straszna klątwa. Zrozum, jako wódz nie mogę pozwolić, by taka klątwa spadła na mojąwioskę. Masz. By pokazać, że Whachutu nie są źl, dam wam jeszcze jedną bezużyteczną baterię. Może zapomnicie, że byliście ponkami Whachutu. Nie wylewajcie łez, żeście głupi. My, Whachutu mamy takie powiedzenie: "Każdy starzec był kiedyś młodzieńcem". Hmm... Nie rozumiem dlaczego się uśmiechasz. Wyszedłeś na głupca a jednak śmiejesz się jak zwycięzca. Może jednak takie są zwyczaje twojego plemienia. By utrzymać pokój dam ci jeszcze jedną bezużyteczną "parzącą baterię"...
- Moi ludzie zapłacili cenę za moje kłamstwa. Myślałem, że złe duchy ześlą klątwę na ciebie, gdyż to ty rzuciłeś im wyzwanie. Ale duchy były w stanie zobaczyć moje oszustwo i ukarali Whachutu. Nie wiem, jak mój lud się odbuduje. Przepraszam za moje kłamstwa i wezmę ten występem ze sobą do grobu. Duchy mają poczucie humoru, wojowniku. Zobaczyły obłok mego podstępu, aby zobaczyć jak gnije moja dusza. Teraz jesteśmy już niczym większym. Idź... Idź i zapomnij o ludzie, który był Whachutu *chlip*.
- He he he. Przybysze, tacy głupi
- To dziwne, że tak czczą te baterie
- Baterie są również bezużyteczne jak kupa Szpona Śmierci
- Bractwo winno uczyć się od Whachutu
Ciekawostki[]
- Zgodnie z danymi wywiadowczymi Bractwa mieszkańcy wioski są dzięki swej wierze silni. Wszyscy jednak mają pierwszy poziom i nie stanowiliby większego problemu dla nawet drużyny gracza. Takie zaplanowanie plemienia może być uwarunkowane podatnością ich na ataki wieżyczek a przez to utrudnić graczowi uzyskanie dodatkowej baterii.
- Przed wykonaniem misji Chevron zainteresowany jest hazardem. Po wykonaniu zainteresowanie traci.